12:13

the original BeautyBlender w moich rękach

Hej Kochani!

Miałam na dzisiaj przygotowany kompletnie inny post. Miały to być jesienne dekoracje, ale plany się zmieniły. Przecież co wisi to nie utonie. Otóż wczoraj trafiło do mnie coś co jest warte oddzielnego posta. Nigdy sama bym tego nie kupiła, bo uważam, że jest dość drogie i szkoda mi było kasy, jednak tyle recenzji naoglądałam się na YT, że marzyło mi się to cały czas. O czym mowa? Wczoraj dostałam w prezencie od mojego kochanego chłopaka the original BeautyBlender. Nawet nie macie pojęcia jak się ucieszyłam. Nigdy takiej gąbeczki nie posiadałam. Tzn. dostałam kiedyś w sklepie dwie okrągłe gąbeczki do podkładu, ale szybko się zużyły. Zazwyczaj używam pędzli do makijażu, ale nie ukrywam, że chciałam kiedyś wypróbować tę mięciutką gąbeczkę, która zawładnęła blogosferą. Kolor jaki wpadł w moje ręce to różowy.




Więcej na temat tej niesamowitej gąbeczki możecie poczytać tutaj :) KLIK





W dotyku jest mięciutka, delikatna, sprężysta. Od razu wraca do swojej poprzedniej formy. Jeszcze nie zdążyłam jej wypróbować, ale trochę się nią pobawiłam. Boję się troszkę, że zakocham się w niej i będę musiała kupić drugą za jakieś pół roku albo rok. Z tego co wyczytałam to jeśli dobrze jej się używa, to może posłużyć nawet do 6 miesięcy. Tak, więc zabieram się do testowania! :)

Miałyście już tą gąbeczkę? Co o niej myślicie? Piszcie w komentarzach :)

Bisou bisou :*
MS

28 komentarzy:

  1. Miałam kiedyś taki pędzel do podkładu - ale pędzel to nie był tylko właśnie zakończony taką gabeczką -z ecotools. Oddałam siostrze bo jakoś nie widziało mi się używania go - nie był on wygodny dla mnie ale właśnie chyba przez tą rączkę. Nie wiem czy wiesz o co mi chodzi :DD W rossmannie są one dostepne. Tak czy siak siostra przygarnęła go, a samo jajeczko mnie nie kusi na tyle żeby samej kupić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doskonale rozumiem o co chodzi. Mi się gąbeczek przede wszystkim nie chciało myć, ale zauważyłam, że makijaż po nich się dłużej trzyma :)
      A z tym jajeczkiem zobaczymy jak będzie. Może rzeczywiście jest takie niesamowite jak mówią :)

      Usuń
  2. Ostatnio właśnie marzy mi się to jajeczko jednak jest strasznie drogie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie też jest zdecydowanie za drogie, ale prezent to prezent :)

      Usuń
  3. Miałam jajeczko z jakiegoś chińskiego sklepu i nie było najgorsze,teraz bawię się z nakładaniem podkładu pędzlem,ale chyba jednak za co dzień wolę swoje osobiste palce ;) Po prostu mi się nie chce z tym bawić,ani tez nie potrzebuję takiej trwałości makijażu jaki otrzymuję po aplikacji gąbką/pędzlem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja odkąd zaczęłam nakładać podkład pędzlami to przestałam się bawić palcami, bo uznałam to po prostu za mało komfortowe. Nie brudzę sobie przynajmniej tak tym rąk. A i wykończenie makijażu jest o wiele lepsze :)

      Usuń
  4. sama zastanawiam się nad kupnem :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja bardzo lubię swój pędzel H50s i nie zamienię go póki co na nic innego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również do tej pory używałam pędzli :)

      Usuń
  6. O świetna musi być :))
    Klikniesz w linki w nowym poście będę wdzięczna ;))

    OdpowiedzUsuń
  7. Też mnie ta gąbeczka kusi ale szkoda mi pieniędzy na taki gadżet, jak mam jeszcze czym nakładać podkład

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wierz mi, że sama też bym jej nie kupiła :)

      Usuń
  8. hojny chłopak:) miłego testowania :*

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja używam pędzli, ale planuję wypróbować
    Miałam jajko z Syis, ale ciężko się myło i dałam dziecku do zabawy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz wczoraj pierwszy raz użyłam i myje się wspaniale, tylko troszkę długo schnie :)

      Usuń
  10. Chcialabym wyprobowac ta gabeczke! Aww marzy mi sie ale droga jest ;(
    Zapraszam do mnie i milo mi bedzie jesli zostawisz po sobie jakis slad a jesli blog aie spodoba to zapraszam do obserwowania! ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie zaprzeczam. Gdyby nie to, że dostałam ją w prezencie to pewnie bym się na nią nie zdecydowała :)

      Usuń
  11. Nigdy nie miałam, na razie kupiłam gąbeczkę z Ebelin i jestem ciekawa jak się spisze :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :*

    OdpowiedzUsuń
  12. Szkoda, że cena jest tak wysoka:) Takie rzeczy najlepiej dostawać w prezentach:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gorzej jeśli się w takich rzeczach zakochujemy :)

      Usuń

Copyright © 2016 I am Journalist , Blogger