Pokazywanie postów oznaczonych etykietą peeling. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą peeling. Pokaż wszystkie posty

19:12

#Haul Kosmetyczny nr. 2

#Haul Kosmetyczny nr. 2

Witajcie!
Dzisiaj zapraszam Was na Haul Kosmetyczny. Z racji tego, iż muszę nadrobić tych kilka miesięcy kiedy to nic nie pisałam postanowiłam wrócić ze zdwojoną siłą. Szablon bloga zmieniłam już definitywnie a teraz biorę się do pracy nad postami. 
Ostatnio (tak jakoś) wyszło musiałam poczynić pewne zapasy w mojej kosmetyczne, ponieważ wszystko na raz zaczęło się kończyć. Takim oto sposobem trafiło w moje łapki kilka nowości. 


1. ziaja masło kakaowe krem do rąk
Cała seria tych kosmetyków pachnie obłędnie bez wyjątku. Nawet ten niepozorny krem do rąk. Miałam go już kiedyś, ale w starym opakowaniu. Zobaczymy czy coś się zmieniło.

2. Bielenda Arganowy olejek do mycia twarzy
Dla mnie jest to zupełna nowość. Nigdy czegoś takiego nie miałam. Jestem w jakiejś połowie opakowania, więc na pewno za nie długo pojawi się recenzja. Jak na razie moje odczucia co do niego są nieco mieszane.


3. Avon care kakaowe masło do ciała
oraz Avon naturals mus do ciała mleko i miód
Oba pachną tak, że Och i Ach! Naprawdę są obłędne. "mleko i miód" już stosuję, więc recenzja to kwestia kilku dni. Kakaowe masełko dotarło do mnie dzisiaj. 

4. Rimmel paletka do konturowania 002 Coral Glow
Moje pierwsze cudo do konturowania. Ocena bardzo pozytywna. Aż sama się zdziwiłam, że takie coś przypadło mi do gustu.

5. INGLOT paleta Freedom System 
Paletka bardzo indywidualna. Każdy może stworzyć swoją. Taki sobie prezent sprawiłam na mikołaja. Opakowanie bardzo na plus. Szklana, gruba pokrywka jest świetna i plus za to, że każdy cień można wymienić osobno. Paletka wielokrotnego użytku. A jak cienie? Zobaczymy :)


 6. Avon matowa szminka Pure Pink i Peach Flatters
Polowałam na nią chyba z rok. W końcu pojawiła się w katalogu i to w bardzo fajnej cenie. Wcześniej miałam 5 miniaturek i spokojnie mogłam sobie wybrać kolor. Te dwie to moje ulubione. Świetny mat, nawilżenie i do tego trwałość.


7. ecocera puder ryżowy
Totalny Must Have. Bez niego po prostu nie istnieję. Wystarcza na dobre pół roku. I ogromny plus, że w końcu zmienili opakowanie! :)


8. Pasta cynkowa z kwasem salicylowym i Maść ichtiolowa.
Może nie są to kosmetyki, bo kupione w aptece, ale jest to moja nowa walka z trądzikiem. Po testuję przez miesiąc i zobaczymy. 


9. Bourjois 123 Perfect podkład do twarzy
Kupiony na zimę. Miał być jasny. No i jest. Ale strasznie ciemnieje...
Na razie mieszam z za jasnym Colorstey'em.


10. Astor Perfect Stay 24h korektor
Bardzo fajny, rozświetlający korektor pod oczy. Niestety na wypryski się troszkę nie nadaje. Dlaczego? O tym kiedy indziej :)


 11. ziaja masło kakaowe odżywcza maseczka
Mam cerę mieszaną, ale lubię czasami odżywić mocno moją skórę. Zobaczymy jak się sprawdzi.

12. Bielenda zielona glinka peeling + maska
Stosuję raz w tygodniu. Niezastąpiona saszetka. Strasznie ubolewam nad tym, że Bielenda nie robi tych masek i peelingów w pełnowymiarowych opakowaniach. Naprawdę szkoda.


13. beBeauty nawilżający płyn micelarny
Pozytywne zaskoczenie. Delikatny, ale świetnie oczyszcza :)

To by było chyba na tyle. Za niedługo powinny pojawić się na moim blogu recenzje tychże produktów. Jeśli jesteście ciekawe wyników testowania to serdecznie zapraszam :)

Bisou bisou :*
MS

10:45

Peelingująca niedziela, czyli dbanie o skórę

Peelingująca niedziela, czyli dbanie o skórę
Hej :)

Tak jak obiecałam staram się więcej pisać na blogu. Akurat mam trochę czasu, więc postaram się coś stworzyć. Dzisiaj będzie trochę kosmetycznie. Przypomniałam sobie o zrobieniu recenzji gdy już pustki świecą w opakowaniach. W porę na zrobienie zdjęć oczywiście. Ale jakoś dałam radę :)
Tak, więc zabieramy się do recenzji trzech peelingów. Właściwie to dwóch i pasty do oczyszczania twarzy.



1. Joanna Naturia body Peeling myjący z gruszką - wygładzający.

Od producenta:
Peelingi myjące Naturia body o intensywnych owocowych zapachach doskonale wygładzają i odświeżają ciało.
Problem
Skóra wymagająca wygładzenia i oczyszczenia.
Recepta
Peeling myjący do ciała z gruszką Naturia body.
Efekt
Skóra jest odświeżona i oczyszczona, gładka i miła w dotyku oraz przyjemnie pachnąca.
Składniki wiodące
Specjalnie dobrane receptury zapewniają skuteczne nawilżenie, a drobinki ścierające skutecznie usuwają martwe komórki naskórka, przygotowując skórę do przyjęcia kosmetyków pielęgnacyjnych.
Zapach
Owocowy.
Pojemność
100 ml

Moja opinia:
Peeling zamknięty jest w małym, owalnym, wygodnym opakowaniu. Zamknięcie na "klik". Cóż mogę o nim powiedzieć. Pachnie obłędnie, tak orzeźwiająco. Jeśli chodzi o działanie to nie jest to taki straszny zdzierak, więc nie musimy bać się że zrobimy sobie krzywdę. Ja osobiście wolę bardziej delikatne peelingi. Nie mam jakiś specjalnych problemów ze skórą na ciele. Nie posiadam cellulitu itp. więc osobiście oczekuję od tego typu produktów lekkiego wygładzenia i oczyszczenia skóry.  W zupełności mi to wystarcza. Jedyne do czego mogłabym się przyczepić to wydajność. Tzn. kosmetyk jest bardzo mały, więc szybko się zużywa, ale to już zależy od stosowania tego produktu. Kupiłam go w Biedronce za jakieś 5 zł. 
Warto wypróbować, chociaż wydaje mi się, że te peelingi są tak znane, że każdy już o nich słyszał.





2. Joanna Naturia body Peeling myjący z wanilią - wygładzający.
Od producenta:
Czytaj  - peeling powyżej.

Moja opinia: 
Cóż mogę powiedzieć. Peeling ten różni się od poprzedniego chyba tylko zapachem. Działanie jest to samo. Wydajność także. Aaa jeszcze opakowanie. Jest takie bardziej spłaszczone, ponieważ ten kupiłam w Rossmannie za niecałe 5 zł. Wanilia... nie wiedziałam jak to będzie pachniało. Zazwyczaj kosmetyki obdarzone tym zapachem są strasznie mdłe przy większej ilości. Nic bardziej mylnego. Podczas użytkowania peeling pachnie wanilią ale w subtelny, delikatny sposób. Nie musimy się martwić, że udusimy się w łazience :)





3. ziaja oczyszczanie liście manuka
pasta do głębokiego oczyszczania twarzy przeciw zaskórnikom. 
Od producenta:
oczyszczanie skóry normalnej, tłustej i mieszanej

Głęboko oczyszczający, spłukiwany produkt w formie pasty. Skutecznie redukuje niedoskonałości skóry. Przywraca skórze naturalną równowagę i świeżość.


substancje czynne głęboko oczyszczające

Ekstrakt z liści Manuka o działaniu antybakteryjnym

ściągająco-normalizująca zielona glinka
aktywna baza myjąca

czysta i świeża skóra
• Odblokowuje pory skóry z nadmiaru sebum. 
• Ma delikatne właściwości ściągające i złuszczające. 
• Zapobiega powstawaniu zaskórników.
• Przeciwdziała tworzeniu nowych niedoskonałości skóry.
• Przygotowuje skórę do zabiegów pielęgnacyjnych.


pojemność: 75 ml

Moja opinia:
Chyba nikomu nie muszę przedstawiać tego produktu. Wszyscy na pewno o nim słyszeli. Mi poleciła go przyjaciółka, a że ja lubię takie rzeczy testować to chętnie po niego sięgnęłam. Kosmetyk zamknięty jest w białej tubie z zamknięciem na "klik". Tubka jest miękka, więc bardzo dobrze się go wyciska. Dodatkowo stoi na zakrętce. 

Działanie jest fantastyczne. Oczywiście to nie jest tak, że ten kosmetyk kompletnie wyleczy Was z zaskórników i trądziku, ale i tak należy mu się jakaś nagroda. Otóż jest to taki bardzo delikatny peeling w formie pasty. Bardzo dobrze oczyszcza skórę i subtelnie ją wygładza, przy czym nie podrażnia naskórka, co miało u mnie miejsce przy stosowaniu zwykłych peelingów. Dwa razy w tygodniu robię nim taki masaż twarzy po czym nakładam maseczkę detoksykującą. Zauważyłam, że moja skóra mniej się świeci i wyskakują na niej tylko drobne niespodzianki. Nie całe stada jak to było wcześniej. 

Może i ten kosmetyk nie zrobi z Was miss ale naprawdę warto go przetestować, bo jest tego wart :)





Na dzisiaj to już by chyba było tyle, a kolejny kosmetyczny post postaram się zrobić na temat mojej naturalnej maseczki rozjaśniającej :)

Bisou bisou :*
MS
Copyright © 2016 I am Journalist , Blogger