Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Słoik Szczęścia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Słoik Szczęścia. Pokaż wszystkie posty

16:37

Dresslink - prezentacja

Dresslink - prezentacja
Witajcie kochani! 

Dziękuję, że tak dzielnie czekaliście aż skończę wszelakie remonty domowe. Efekt jest naprawdę świetny, a mój pokój w końcu wygląda jak normalny! Tak całkiem całkiem. Co prawda troszkę się zmniejszył, ale nie jest to jakaś wielka różnica. Przynajmniej teraz jest bardziej przytulnie. Korzystając z okazji zrobiłam sobie małe przemeblowanie, tak więc jest zupełnie inaczej. 

Dzisiaj przychodzę do Was z notką na temat współpracy z firmą Dresslink. Sami się do mnie zwrócili a ja czytając przeróżne pozytywne opinie w Internecie, zgodziłam się sprawdzić z czym mam do czynienia. Wybrałam Biały żakiet z cytrynową lamówką i szarą spódniczkę. Nie musiałam długo czekać na przesyłkę. Ubrania zapakowane były w zwykłą torbę przesyłkową. Żadnego usztywnienia. Oczywiście całe wymięte okropnie! Jeszcze bardziej się wkurzyłam gdy okazało się, iż żakietu nie należy prasować. Do tego ubrania okropnie śmierdziały. Musiałam natychmiast je wyprać. 

Gdy już wyschły starannie je wyprasowałam, nawet ten nieszczęsny żakiet. Nic złego mu się nie stało.  Po tych wszystkich zabiegach ubrania zaczęły wyglądać jak ubrania. Mam co prawda trochę zastrzeżeń jeśli chodzi o jakość ubrań, bo np. materiał spódniczki jest tak cienki, że widać mi cały tyłek z nogami. Mam zamiar zrobić tak jakąś podszewkę w najbliższym czasie. 

Zresztą sami możecie wziąć udział w takiej współpracy i ocenić ich ubrania :)

PS. Wykończenia żakietu są na zdjęciach cytrynowe, jednak w rzeczywistości jest to jaskrawy żółty wpadający w zieleń. Taki neon. 

KLIK







KLIK



Bisou bisou :*
MS

12:48

Zakładam "Słoik Szczęścia"!

Zakładam "Słoik Szczęścia"!
Hej!

Wczorajszy dzień minął bardzo szybko i spokojnie... Moje 19 - naste urodziny. Tak naprawdę dopiero dzisiaj dociera to wszystko do mnie. Ale zbytnio nic się w tym moim życiu nie zmieniło. Żadnego szoku. Wszystko jest takie jak było. Świętować będę przez pół stycznia bo znając moich kochanych to prezenty zawsze dostaję po urodzinach. Nigdy w trakcie :)

Oczywiście dziękuję za wszystkie życzenia. Te w komentarzach, na facebook'u, osobiste i te, które dopiero nadejdą :)

Ale tak właściwie nie o tym chciałam pisać. 


Zakładam Słoik Szczęścia. Słyszeliście o tej akcji? Ja dowiedziałam się o niej od Eveline. Dla nie wtajemniczonych (do wczoraj też do nich należałam) wyjaśnię o co chodzi. Bierzecie dowolny słoik. Jakikolwiek. I codziennie wieczorem na skrawku papieru zapisujecie najszczęśliwszy moment danego dnia, jaki się Wam przytrafił. Nic wielkiego. Może być to zwykła drobnostka. Coś co sprawiło, że na moment uśmiechnęliście się, że zapomnieliście o wszystkich problemach. 

Trwa to 365 dni, 52 tygodnie, cały rok. Po tym czasie otwierasz słoik. Bierzesz do ręki skrawek papieru i czytasz. Jeden po drugim. Celem akcji jest pokazanie ludziom jak niewiele trzeba aby być szczęśliwym. W życiu liczą się drobne chwile, o których zapominamy. 

Chętnych włączenia się do akcji odsyłam na Facebook'a oraz Pinterest. Mój słoik dopiero się tworzy, ale już zrobiłam mu kilka zdjęć. Tak, więc dołączajcie do akcji i dobrze się bawcie :)

bisou bisou :*
MS
Copyright © 2016 I am Journalist , Blogger