Hej! Sesja skończona. Dzisiaj napisałam już ostatni egzamin, niedawno wróciłam do domu i od razu w poduszki. Nie wiem czy u Was też tak jest ale ja się po prostu rozchorowałam. Niby nic poważnego ale stos chusteczek leży obok mnie. Grypa żołądkowa też panuje. Mnie jeszcze nie dopadła, ale w około szaleje. Wszystkie notatki rzucam już w kąt i rozpoczynam dwutygodniowy odpoczynek :D
Z racji tego, iż czas odpocząć mam do Was pytanie. Oglądaliście, może ostatnio jakiś ciekawy bądź zabawny film? Tematyka dowolna.
Wczoraj na przykład oglądałam z chłopakiem film Woodyego Allena pt. "O północy w Paryżu". Szczerze, nigdy jakoś nie przepadałam za jego filmami. Nie porywały mnie specjalnie, ale z racji tego, że czekał mnie ciężki egzamin postanowiłam, że film musi być bardzo lekki.
"O północy w Paryżu"
Co może się dziać w tym czasie w jednym z najbardziej romantycznych miejsc na świecie? Razem z głównym bohaterem (taki trochę romantyk) przenosimy się do Paryża lat 20-tych. Coś wspaniałego. Uwielbiam ten taki stary klimat. A jak jeszcze zobaczyłam Marion Cotillard w jednej z głównych ról to już w ogóle byłam oczarowana. Większość z Was pewnie kojarzy ją z roli w Taxi jako Lilly, ale mi najbardziej w pamięci zapadła jej rola jako Edith Piaf w filmie "Niczego nie żałuję" (jeśli nie oglądaliście to naprawdę polecam!).
Nie będę Wam zdradzać całej akcji filmu, ale jeśli zaczynacie taki odpoczynek jak ja to naprawdę warto oglądnąć.
Ktoś poleca jakieś filmy?? :)
Bisou bisou :*
MS


