13:09

Organizacja codzienności: kalendarz

Hej. Zaczynając swoją przygodę z bloggerem natrafiałam ciągle na lifestyle'owe posty dotyczące organizacji pracy. Było nawet kilka stron, na których znaleźć można gotowe kalendarze do wydrukowania z ogromną ilością miejsca do pisania. Całe liceum próbowałam się nauczyć obcować z kalendarzem lub jakimś notatnikiem, ale nigdy jakoś nie chciało mi to wychodzić. No bo jak nauczyć się wpisywania czegoś do ogromnego kalendarza skoro nie ma nic do wpisywania? 


I w końcu nadszedł taki dzień, że się po prostu nauczyłam. Niestety ale na studiach nie da się żyć bez jakiegoś porządnie zorganizowanego kalendarza. Właśnie zaczynam się o tym przekonywać. Są jakieś trzy zeszyty, masa kserówek i zero jakichkolwiek książek. I jak niby zapamiętać te wszystkie potrzebne materiały, zaliczenia, kolokwia itp.? Naprawdę nie da się tego zrobić. I takim oto sposobem sięgnęłam do swojego kalendarza z 2015 roku, w którym miałam zapisane tylko i wyłącznie terminy matur. Teraz w każdym tygodniu jest coś napisane. Najczęściej jest tak, że wszystkie dni mam wypełnione po brzegi kolorowymi karteczkami samoprzylepnymi lub kolorowymi notatkami. Studia wymagają od nas dużego nakładu wolnego czasu a i Akademia Przyszłości działa na najwyższych obrotach. 

W końcu zaczęłam dokładnie poznawać znaczenie słowa organizacja i systematyczność. Mimo, że wszyscy wpajają w nas to od przedszkola to i tak dogłębnie na własnej skórze poznajemy to gdy zostaniemy postawieni przed faktem dokonanym, czyli "nikt Ci nie pomoże, radź sobie sama". Dodatkowo co tydzień muszę czyścić swój komputer z różnych śmieci, bo mam tyle materiałów, że już mi miejsca brakuje. 


A jakie są Wasze sposoby na organizację codzienności? 
Czekam na odpowiedzi w komentarzach :)

Bisou bisou :*
MS

27 komentarzy:

  1. taki kalendarz to świetna sprawa:)
    pozdrawiam!

    http://irreplaceable-fashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki kalendarzowi uwalnia się z głowy niektóre myśli - bo mamy je zapisane. Najczęściej planuje kolejne dni, rozplanowuję co muszę zrobić i najlepiej o której godzinie. Co do tygodni - planuję jedynie jakieś większe wydarzenia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I przynajmniej nie musimy o tym cały czas myśleć, żeby nie zapomnieć :)

      Usuń
  3. Kalendarz zawsze najlepszym pomysłem :D Przestałam dowiadywać się o sprawdzianach 10 min przed ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja wciąż nie umiem używać kalendarza, po prostu planuję sobie następny dzień w głowie i już ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja głowa ma w sobie zbyt wiele informacji, więc muszę je gdzieś zapisywać :)

      Usuń
  5. Oj tak Kochana u mnie kalendarz to podstawa!:) a ten z wieza Eiffel na zdjęciu u Ciebie to moje marzenie ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dla mnie sklepowe kalandarze są totalnie niepraktyczne... korzystałam z organizera Design Your Life, ale to też nie było to. Obecnie mam kalendarz Niebałaganki i sprawdza się rewelacyjnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daj link :) Chętnie sobie go zobaczę. Widziałam ten organizer Design Your Life, ale jakoś mnie nie zachwycił :)

      Usuń
    2. Widziałam właśnie ten Twój organizer i jest naprawdę świetny! :)

      Usuń
    3. Wiedze ze sie spoznilam i juz wiesz jaki :) polecam go goraco :)

      Usuń
  7. Bez kalendarza nigdzie się nie ruszam ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja kalendarza używam odkąd pamiętam :) W LO już miałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jakoś nie umiałam się do niego dostosować :)

      Usuń
  9. uwielbiam organizowac sobie rózne zajęcia i sprawy ,dzięki temu nic nie przeoczę :)
    zapraszam do obserwacji Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  10. Kiedyś systematycznie prowadziłam kalendarz, w tym roku wszystko zapisywałam na kartkach z notatnika...

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 I am Journalist , Blogger